Wielkanoc
Jednak Wielkanoc jest dla mnie wielkim duchowym przeżyciem, i mam nadzieję, że tak pozostanie. Czuję, że zmartwychwstały Chrystus faktycznie obudził we mnie to, co uśpione! Tzn. budzik zadzwonił, a ja się wciąż wybudzam. Stoję chyba na granicy oziębłości. Chyba nie powinienem się tak zamęczać nauką i wyjść do ludzi... Z drugiej strony czuję, że jak się rozluźnię, to rozpadnę się na tysiąc kawałków. A może się rozpadnie tylko wierzchnia warstwa, i będzie to tylko zrzucenie starej wylinki? Tylko że owad świeżo po wylince jest bardzo wrażliwy na czynniki zewnętrzne. Jeszcze się zastanowię, co z tym fantem zrobić.
chwiejny-duch 2007-04-19 12:22:52
skomentuj (1)
Seksualność
Ciągle mam problemy ze swą seksualnością... Bynajmniej nie z orientacją, to już mam dawno za sobą. Ale do wszystkiego trzeba dojrzeć. Ostatnio podejmuję ze sobą ciągłą walkę. Może kiedyś przejdzie mi ta wyolbrzymiona pruderia? Mam nadzieję, że tak.
chwiejny-duch 2007-02-04 20:29:45
skomentuj (1)
Asymilacja
Na tle budynku stado gawronów pofrunęło na przysłonięte chmurami jak wykładziną niebo. Żaden osobnik tego stada nie ma jakiegokolwiek planu dokąd lecieć - fruwają po prostu jeden za drugim. Największy kłopot ma gawron na początku ławicy, jednak nie wydaje się być tym przejęty. Wystarczy lawirować nad znanym terenem. I mieć nadzieję, że po zmianie kierunku liderem zostanie ktoś inny.

Przybyłem do nowego miasta już ponad dwa miesiące temu, jednak dopiero od niedawna się bardziej tu zasymilowałem i odzyskałem równowagę. Czuję się jak wyżej wspomniany gawron, który nie jest już na samym początku, ale bardziej w środku chmary.
Wbrew pozorom, nie jest to to miasto opisane w poprzedniej notce. Jest czystsze, tańsza i bardziej sprawna w nim komunikacja miejska. I bary mleczne z przepysznymi obiadami.
chwiejny-duch 2006-12-12 11:43:24
skomentuj (4)
Wycieczka do wielkiego miasta.
Opiszę miasto, w którym niedawno zawitałem. Mam nadzieję, że ktoś zgadnie o jakiej miejscowości piszę.

Wjeżdżając czuje się gorące, suche powietrze, które wydaje się być jednym wielkim oddechem nagrzanych budynków. Zgubić jest się tu trudno, a miasto jest jakby rozrzedzone. Budynki nie są stłoczone, ale często między kamienicami istnieją duże odstępy, jakby ktoś dolał rozpuszczalnika do kotłującej się w poprzednim wieku mieszaniny, bo to właśnie wtedy miasto przeżywało swój renesans. Obecnie jest tam pełno sprzeczności. Opuszczone fabryki kontrastują z przepełnionymi blokami mieszkalnymi. Zaludnione centrum ma się nijak do niby-miastowych osiedli na skrajach miast. Wszystko albo się sypie, albo jest w remoncie. Wygląda to tak, jakby ktoś kiedyś zostawił miasto na pastwę losu i teraz utrzymuje się samo, na aby-aby. Z jednej strony przeszłość patrzy na nas uważnym okiem wiekowych kamienic, z drugiej strony kolorowe reklamy i muzyka techno dają pozory nowoczesności. Starość i niedołężność ulic ustępuje niesamowitej młodzieńczej płodności, którą widać po zmroku na głównych ulic miasta (to dzięki studentom).

Czy mógłbym tam mieszkać? Zdecydowanie nie... także dlatego, że za dużo tam odsłoniętych męskich łydek :)

Ale chyba do wszystkiego można się przyzwyczaić.
chwiejny-duch 2006-07-08 11:38:21
skomentuj (2)
Noc Kupały
Dzisiejsza noc to noc świętojańska - święto słowiańskiej Sobótki, lub inaczej święto Kupały. Młodzieńcy porywali swe wybranki z domostw. Razem stawali na brzegu jakiejś rzeczki i puszczali równocześnie wianki - jeśli się złączyły - para była sobie przeznaczona i będą żyć ze sobą długo i szcześliwie. Jest to także noc, podczas której można znaleźć legendarny kwiat paproci. Jego odszukanie wróżyło spełnienie marzeń miłosnych.

Jakby ktoś mnie tak porwał... ;p
chwiejny-duch 2006-06-23 23:19:03
skomentuj (2)
równowaga
Chciałbym odpocząć.

Nie robić nic przez chociaż jeden dzień.

Komputer, rodzice - to udręka.
Proszę, zostawcie mnie.
Na chwilę, proszę!
!

Mieć czas na herbatkę, na przemyślenia, na modlitwę, na czytanie.

Uwolnić się od egzaminów, stresu, kołatania serca i łez spływających aż do żołądka, gdzie przed chwilą fruwały motylki.
chwiejny-duch 2006-04-18 23:22:02
skomentuj (2)
nieskończoność
ludzki umysł jest
nieskończony

a dwa ludzkie umysły? trzy? pięć? jedenaście?
nieskończoność plus nieskończoność równa się nieskończoność

ludzie nie lubią nieskończoności
wieczności
dlatego sami swój swiat ograniczają
bo mają w niego wgląd
mają nad nim kontrolę

lecz niektórzy czasem wędrują w niczym nieograniczone obszary ludzkiego umysłu

doświadczają życia więcej
tyle powiem
chwiejny-duch 2006-04-13 23:07:38
skomentuj (1)

- design by Karolina - picture by Melanie -